Czas na podsumowanie 7 miesięcy pracy nad sobą i sylwetką…hmm,szczerze? Od paru miesięcy juz o ciało się nie martwię.. Pierwszy raz dochodzilam do formy trenując cross.. Przerosło to moje oczekiwania.. Po około 3-4 miesiącach po porodzie wiedziałam,że będzie moc:)
Myślę,że system i forma treningów.,ich zmienność, różnorodność, intensywność to, że każdy trening angażuje wszystkie mięśnie..wymaga od nas niesamowitego wysiłku.. Powoduje,że w tak szybkim tempie można się spodziewać świetnych efektów.. Ale ok,sylwetka się robi.. To świetnie.. A co z resztą?  Oprócz tego co uważam za coś juz zupełnie normalnego  zyskujemy i usprawniamy o wiele więcej -a mianowicie szereg cech które na codzień ułatwiają nam życie plus jeszcze jeden bardzo ważny zysk- naturalny środek antydepresyjny!
Te ważne cechy to :
wytrzymałość krążeniowo – oddechowa
wydajność szlaków metabolicznych
siła
moc
zwinność
elastyczność
równowaga
celność
koordynacja
szybkość
Tak,to wszystko możemy usprawnić trenując regularnie i poprawnie technicznie!Uważnie słuchając rad trenera! Ponieważ treningi cross to przede wszystkim bezpieczne i dokładnie,technicznie wykonywanie ćwiczeń!później powtarzalność -czyli nauka-nauka  i później możność zwiększania intensywności poprzez np dodawanie ciężaru… !oraz nasze zaangażowanie oraz podejście do treningu:)
Ja się angażuje bardzo! Myślę,że w 100%… To jest godzina tylko dla mnie i walka z samą sobą…
Wracając jeszcze,na chwilę do cech motorycznych .. jest to ważniejsze,niż nam się wydaje..usprawniają nas one w codziennych czynnościach życiowych… Takich jak podnoszenie dziecka, noszenie go -w moim przypadku bezcenne
Wkładanie,różnych ciężkich rzeczy do auta,ciężkie zakupy-cwiczenia ze sztangą uczą nas jak podnosić Ciężar lub jak go zarzucić -wrzucić na półkę
Ćwiczenia wydolnościowe ułatwiają wejście po schodach, podbiegniecie do odjeżdżającego autobusu lub za uciekającym dzieckiem:) wierzcie mi-sprawnemu żyje się łatwiej .
Ale..Cross to nie tylko treningi.. Jak w każdej aktywności fizycznej odżywianie to podstawa!!!
Nie,będę teraz wnikać w szczegóły,ale regularnie, zbilansowane,zdrowe posiłki to podstawa w ogóle życia ;)plus dużo wody!!! Jak dla mnie kwestia przyzwyczajenia i chęci by np ziemniaki zastąpic kaszą gryczaną.. Nie mam nic do ziemniaków, raz na jakiś czas tez jadam . ale na codzień wybieram to co da mi więcej energii .
Ok,Trening jest,zdrowe odżywianie jest i coś jeszcze?
Ciąża czasem bardziej destrukcyjne wpływa na nasze ciało niż byśmy sobie życzyły-cóż zrobić, tez mam kilka rozstępów więcej i więcej skóry na brzuchu… Ale tym razem już nie szaleję z drogimi balsamami i zabiegami.. Wierzcie mi lub nie.. Tym razem nie dosyć, że szybciej wróciłam do formy to nie stosuję nic więcej niż automasażu brzucha i balsamu ujędrniającego za 9zł .
Wnioski:cross spełnia moje oczekiwania pod każdym względem!!! Intensywności, różnorodności -każdy trening inny . społeczności -fajni ludzie.. Lepszego -świetnego samopoczucia i sylwetki -które chcąc -niechcąc są efektem sumy tego wszystkiego! .
Nie każdy musi trenować cross, ważne by w ogóle się ruszać… Opisuję tylko moje odczucia, a, że dochodzę do formy juz trzeci raz to mogę conieco porównać! I zdecydowanie ta aktywność fizyczna w moim odczuciu.. Wymiata .

http://karnawalblogowykobiet.pl/wp-content/uploads/2016/06/cross.jpghttp://karnawalblogowykobiet.pl/wp-content/uploads/2016/06/cross-150x150.jpgViolatakCzas na podsumowanie 7 miesięcy pracy nad sobą i sylwetką…hmm,szczerze? Od paru miesięcy juz o ciało się nie martwię.. Pierwszy raz dochodzilam do formy trenując cross.. Przerosło to moje oczekiwania.. Po około 3-4 miesiącach po porodzie wiedziałam,że będzie moc:) Myślę,że system i forma treningów.,ich zmienność, różnorodność, intensywność to, że każdy...Tak Jest !